
Na początek jedno bardzo proste pytanie: Czym MySims różni od The Sims ? Odpowiedź, która nasuwa mi się w tej chwili jest tylko jedna: niemalże wszystkim. Jedyną wspólną cechą jest tylko opieka nad simem.
Na początku gry przechodzimy do trybu tworzeniu sima. Tak, dobrze przeczytaliście. Sima nie rodziny. w MySims mamy pod opieką tylko jednego sima. Jeśli cały czas korzystasz z rozbudowanych możliwości w trybie tworzenia rodziny w The Sims 2 to grając w ten tytuł będziesz mocno zawiedziony. Tutaj ograniczamy się tylko do fryzury, stylu oczu, karnacji oraz oczywiście ubrania. Wszystko to wybieramy poprzez klikania na odpowiednią część ciała ...
Po przebrnięciu przez owy etap nasz sim trafia do miasteczka, a naszym celem będzie przyprowadzenie go do tryskającego energią życia. Od tej pory budujemy domki, sadzimy roślinność, pomagamy innym mieszkańcom ... Jeśli jesteśmy przy budowaniu to również wszystkie możliwości są uproszczone. Do wyboru mamy tylko podstawowe elementy jak ściany, meble, drzwi i kilka elementów dekoracyjnych. Wielka szkoda, bo wielu chciałoby zbudować swój własny domek według własnych marzeń ...
Do bardzo prostego sterownia potrzebujemy dwa kontrolery konsoli Wii: Wiimote oraz Nunchuk. Wiimote służy do "namierzania" celu i przedmiotów, a tym drugim sterujemy naszym simem. Tym pierwszym również musimy machać na różne strony np. podczas zrywania jabłek z drzew, łowieniu ryb, budowaniu czy kopaniu w ogródku, by odnaleźć cenny skarb.
Oprawa graficzna jest prosta, ale zarazem bardzo ładna. Utrzymana jest w charakterystyce japońskich komiksów Anime.
MySims to gra familijna skierowana głównie do najmłodszych graczy. Oczywiście ze względu na charakterystykę zdobędzie dużą popularność w krajach Kwitnącej Wiśni, ale nie wykluczone, że spodoba się również Europejczykom w tym i Polakom. Premiera już w połowie września.
Prezentacja gry:



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz